Kto pierwszy stanął w rozbudzonej oczach,

W sercu jej miłość zapalił szaloną? Wchodzi Puk.

To mój posłaniec. Mów, jakieś tej nocy

Wyprawiał dziwy w tym zaklętym borze?

PUK

Pani ma w strasznej kocha się potworze.

Blisko altany kwiecistej, uroczej,

Gdzie sen znużonej pani zamknął oczy,

Banda ateńskiej czeladzi152 surowa153,

Która się we dnie po warsztatach chowa,