To twe niedbalstwo. Znów się omyliłeś,

Lub złe swe figle płatasz dobrowolnie.

PUK

Wierzaj mi196, królu, to była omyłka.

Wszak powiedziałeś, że go łatwo w borze

Poznam po jego ateńskim ubiorze.

Czyliż zgrzeszyłem, jeślim sok uroczy

Na ateńskiego męża wylał oczy?

Lecz nie żałuję błędu, bo ich swary,

Wyznaję, królu, bawią mnie bez miary.