Szybko się zbliża; cztery dni szczęśliwe

Nowy sprowadzą księżyc, ale dla mnie

Jak stary miesiąc7 powoli cienieje!

Odwleka moje szczęście jak macocha,

Lub jak młodzieńca dochód marnująca

Na dożywociu8 wdowa długie lata.

HIPPOLITA

Prędko dni cztery znikną w cieniach nocy,

I cztery noce prędko czas przedrzemią,

A potem księżyc, jak nowy łuk srebrny,