FUJARKA
Należało ci powiedzieć: to drugi lew, bo słowik, odpuść Boże, to rzecz do niczego.
Wchodzi Cichy.
CICHY
Mości panowie, książę wraca ze świątyni, gdzie w dodatku odbył się ślub dwóch lub trzech pań i panów. Gdyby nam się udało przedstawić naszą sztukę, wyszlibyśmy wszyscy na ludzi.
FUJARKA
O, słodki waligóro232Denko! gdzie jesteś? Tak więc, straciłeś pół-złotka na dzień, przez całe życie. Nie uszedłby pół-złotka na dzień, bo dałbym się powiesić, gdyby mu książę nie dał pół-złotka na dzień za odegranie Pirama. Zarobiłby je uczciwie; pół- złotka na dzień za Pirama, albo nic.
Wchodzi Denko.
DENKO
Gdzie moje chłopaki? gdzie moje serduszka?