Tu, w Pirama lewym łonie,
W którym słyszę serca tyk.
Więc umieram myk! myk! myk!
Już ja teraz trup bez ruchu,
Więc co prędzej ty, mój duchu,
Do niebieskich bram już płyń!
Niech języka światło zniknie!
Niechaj księżyc w przepaść smyknie266!
A ty teraz giń! giń! giń!
Umiera. Wychodzi światło księżyca.