Na trawę smugów36 i na złote kłosy,

Opuścim miasto skryci nocy cieniem,

Która kochanków zawsze jest zbawieniem.

HERMIA

Gdzie z tobą nieraz dzień marzyłam cały,

Na łożu, które pierwiosnki usłały,

Myśli z pełnego wylewając łona,

Z moim Lizandrem będę połączona.

A stamtąd społem37 pobiegniem weseli

Szukać wśród obcych nowych przyjacieli38.