Że gdzie gęś tłusta, tam envoy smaczne.

ARMADO

Dość na tym. Jak ta dysputa wyrosła?

ĆMA

Łeb zwichnął nogę w oczach twego posła;

Tom rzekł, ty, panie, zażądałeś envoy.

ŁEPAK

A ja babkowych zażądałem liści;

I stąd dysputa; paź przyniósł ci, panie,

Tłuściuchne envoy, gęś, którą kupiłeś.