Ja zawsze z chwałą wyjdę z polowania.

Chybię? To litość zabijać mi wzbrania.

Trafię? To sztuki dowód doskonały,

Nie żeby zabić, ale dla pochwały.

Tak w ludzkich sprawach dzieje się nierzadko,

Czarnych jest zbrodni chwała nieraz matką;

Nieraz za blaskiem, za wrzawą, za chwałą

Serc naszych siłę wytężamy całą.

Jak ja dla chwały, co mnie teraz łechce,

Strzelam do stworzeń, których krzywdy nie chcę.