Raz w pogodnym ranku wiosny

Miłość, której wiosna wszędzie,

Ujrzała różę na grzędzie,

Z którą igra wiatr miłosny —

I z westchnieniem się przemyka

W jedwabne kwiatka osłony,

A kochanek zasmucony

Chciałby cieniem być wietrzyka.

Wietrzyk może cię całować;

Jakbym chciał tak triumfować!