Jak chorągiewka na dachu kościoła.

Kto mnie i kiedy na sonecie schwyta?

Kiedy mnie wzdychać nauczy kobieta?

Lub kiedy ludzie oskarżyć mnie mogą,

Że wpadłem w zachwyt przed ręką lub nogą,

Przed twarzą, okiem, ustami lub nosem,

Kibicią, piersią, czołem albo włosem,

Łydką lub palcem...

KRÓL

Co za cwał szalony!