Mamy z Hiszpanii dziwnego szlachcica;

Darmo równego szukać mu na świecie,

Bo w głowie jego konceptów mennica;

Dla niego dźwięki własnego języka

Mają harmonię jak rajska muzyka;

Mądry kawaler bez apelu sądzi,

Kto w ceremoniach biegły, kto w nich błądzi.

On to, Armado, w wytchnienia godzinach

Będzie nam prawił o rycerskich czynach

Mężów swej ziemi, które czas w swym pędzie