Pański pomazańcze, błagam cię o tyle twojego słodkiego królewskiego oddechu, ile potrzeba na wymówienie pary wyrazów.

Armado rozmawia z Królem i oddaje mu papier.

KSIĘŻNICZKA

Czy człowiek ten bożym jest sługą?

BIRON

Dlaczego pytasz się o to, pani?

KSIĘŻNICZKA

Bo nie mówi jak boże stworzenie.

ARMADO

To wszystko jedno, mój piękny, słodki, miodowy monarcho, bo przysięgam, że bakałarz jest to człowiek nadzwyczaj fantastyczny; zbyt, zbyt tylko próżny; zbyt, zbyt tylko próżny; ale zostawmy to wszystko, jak to powiadają, alla fortuna della guerra146. Pokój waszym duszom, najmajestatniejsza paro!