BIRON

Idę o zakład, kapelusz za głowę,

Że z dymem wkrótce całe pójdzie prawo.

Mopanku, w drogę!

ŁEPAK

Cierpię za prawdę, panie, bo prawda, że mnie schwytano z Żakinettą i że Żakinetta prawdziwą jest dziewicą. Witaj więc, gorzki kielichu pomyślności! Prędzej lub później uśmiechnie się smutek, a tymczasem ukój się, boleści!

Wychodzą.

SCENA DRUGA

Inna część parku, przed domem Armada. Wchodzą Armado i Ćma.

ARMADO