A skąd to wnosisz?

BOYET

Istność jego cała

Ciekawą żądzą z ócz mu wyglądała.

Przez oczy jego serce się pyszniło,

Że twarz twą, rytą jak agat nosiło.

Język, co widzieć nie mógł jej, gdy mówił,

Zamilkł i w oczach mu się usadowił.

I wszystkie zmysły w zmysł jeden się zlały,

I na cud cudów razem poglądały;