Czy widziałeś moją synowicę?

TROILUS

Nie; przed jej domu drzwiami się wałęsam

Jak biedna dusza nad Styksu122 brzegami

Na przewoźnika barkę czekająca.

Bądź mym Charonem123, prowadź mnie co prędzej

Na błogie pola zasłane liliami,

Po których wolno zasłudze się tarzać!

Drogi Pandarze, malowane skrzydła

Z Kupidynowych wyrwij dzisiaj ramion