Sześćdziesiąt dziewięć głów koronowanych

Z ateńskich brzegów do Troi ruszyło,

Ślubując miastu ostatnią zagładę,

Gdzie Parys trzyma w objęciach Helenę,

Porwaną żonę króla Menelaja;

Taki był powód tej zażartej wojny.

Już są w Tenedos2; już ciężkie ich nawy

Na brzeg rzuciły wojenny ładunek.

Świeża, nietknięta jeszcze grecka armia

Na polach Troi rozbija namioty,