Bądź baczny; trudno ta się leczy rana,
Którą zadajem własną sobie ręką.
Kto konieczności nie pełni rozkazów,
Niebezpieczeństwo sam sobie kupuje;
Niebezpieczeństwo, jak subtelna febra,
Chwyta nas, chociaż na słońcu się grzejem.
ACHILLES
Idź, mój Patroklu, przywołaj Tersyta,
Wyprawię błazna z prośbą do Ajaksa,
Aby po bitwie sprosił do mnie Trojan.