PANDARUS

Idź, idź!

KRESYDA

Rwać jasne włosy, piękne lica drapać,

Głos westchnieniami mój czysty ochrypiać.

Z ostatnim krzykiem: „Drogi mój Troilu!”

Niechaj w mych piersiach serce moje pęknie!

Nie, nigdy, nigdy Troi nie opuszczę!

Wychodzą.

SCENA TRZECIA