Niech przestraszone uderzy powietrze

Hektora ucho, niechaj go wywoła.

AJAKS

Weź tę sakiewkę, a dmij, aż ci pękną

I płuca twoje, i trąbka spiżowa,

Dmij, chamie, póki pyzy153 twe nie przejdą

Pucołowatej gęby Akwilonu154.

Wydmij twe piersi, niech krew z ócz ci tryska,

Bo na Hektora trąbisz.

Trębacz trąbi.