Dzięki ci, Hektorze!
Nazbyt szlachetny, zbyt jesteś łagodny.
Myślą mą było zabić cię, kuzynie,
A twoją śmiercią chwałę mą podwoić.
HEKTOR
Nie, Neoptolem159 nawet niezrównany,
Chociaż z szczytu jego hełmu Sława
Donośnym głosem do walczących woła:
„To on!”, daremną myślą by się łudził,
Że Hektor nowej chwały da mu żniwo.