SCENA TRZECIA
Troja. Przed pałacem Priama.
Wchodzą Hektor i Andromacha.
ANDROMACHA
Nigdyś, mój mężu, tak okrutny nie był,
Byś zamknął uszy na moje przestrogi.
Rozbrój się, rozbrój! Dziś, błagam cię, nie walcz!
HEKTOR
Do słów surowych przymuszasz mnie sama.
Wróć, bo na bogów klnę się nieśmiertelnych,