Każdy młodzieniec w marmurowy posąg,

Cała się Troja zlęknie samej siebie.

Lecz idźmy! Idźmy! Wielki Hektor zginął!

Jakież do tego mógłbym dodać słowo?

Lecz nie, czekajcie! Obrzydłe namioty,

Dumnie po naszych rozbite dolinach,

Niech wstanie Tytan187, jak zechce raniej188,

Ja was od końca do końca przebiegnę!

Olbrzymi tchórzu! Ciebie przestrzeń żadna

Od nienawiści mojej nie rozdzieli