Dostojni książęta,

Od jakiej troski lica wam pożółkły?

Rozległe plany, w nadziei poczęte,

Wszystkich przedsięwzięć człowieka na ziemi

Nigdy w swej całej nie iszczą47 się pełni.

Im większe dzieło, tym klęsk, zawad więcej;

Jak sęki z biegiem oskoły48 tworzone

Garbacą smukłej sosny kształtną postać,

Skręcają włókna w górę strzelające.

Cóż więc dziwnego, że i nas zawiodły