Znieś stopniowanie, spuść jedną tę strunę,
A słuchaj, straszny naokoło rozdźwięk!
Patrz, wojna wszędzie; zbuntowane fale
Podnoszą piersi nad brzegów zapory,
Zmieniają ziemię w jedno wielkie bagno;
Bezprawna przemoc słabości jest panią,
Dziki syn ojca własnego morduje,
Siła jedynym prawem jest, a raczej
Imię swe tracą prawo i bezprawie,
W których pośrodku sprawiedliwość mieszka.