APEMANTUS
Bo się pytacie, czym jesteście, i nie znacie samych siebie. Mów do nich, błaźnie.
BŁAZEN
Jak się macie, panowie?
WSZYSCY
Dziękujemy, dobry błaźnie; a jak się ma twoja kochanka?
BŁAZEN
Właśnie grzeje wodę, aby oparzyć takie, jak wy, kurczęta. Ach, gdybyśmy mogli widzieć was w Koryncie.
APEMANTUS
Dobrze, dziękuję.