MALARZ

Widziałem, jak z nim na stronie rozmawiał.

POETA

Na wzniosłej górze, zielonej, kwiecistej,

W mym poemacie stawiam tron Fortuny,

U stóp jej wszystkie zebrane zawody

Urosnąć chętne pracą i zasługą;

Śród tłumów, z okiem na panią wlepionym

Postrzegasz pańskie Tymona oblicze.

Fortuna ręki liliowej skinieniem