Patrz, co za szczęście! To on! Zapociłem się, szukając jego dostojności.
do Lucjusza
Zacny mój panie...
LUCJUSZ
Serwiliusz! Cieszę się z tego spotkania. Bądź zdrów! Poleć mnie twojemu zacnemu a cnotliwemu panu, mojemu najlepszemu przyjacielowi.
SERWILIUSZ
Z przeproszeniem waszej dostojności, pan mój przysyła...
LUCJUSZ
Ha, co przysyła? Już mu tyle winienem, a on zawsze przysyła! Jak mu wdzięczność moją okazać? Powiedz. A teraz co przysyła? Przysyła mnie tylko z naglącą prośbą, panie, abyś mu natychmiast pożyczył, ile tu napisane talentów.