I nie pojmuję, dlaczego w potrzebie

Do mnie pierwszego udać się nie raczył.

Ja pierwszy jego otrzymałem dary,

A on tak licho jednak o mnie sądził,

Że mu ostatni wdzięczność mą pokażę?

Nie, nie chcę ludzi zostać pośmiewiskiem,

Między panami uchodzić za dudka.

Wolałbym raczej dać trzy razy tyle,

Byleby naprzód do mnie się był zgłosił;

Tak byłem chętny w pomoc mu pośpieszyć.