SŁUGA LUCJUSZA

Flaminiuszu, panie, jedno słowo. Powiedz, proszę, czy Tymon gotowy jest nas przyjąć?

FLAMINIUSZ

Nie, wierzaj mi, niegotowy.

TYTUS

Czekamy na jego dostojność; proszę cię, racz mu to powiedzieć.

FLAMINIUSZ

Nie potrzebuję mu tego mówić; wie on dobrze, że zbyt tylko wielka wasza gorliwość.

Wychodzi Flaminiusz. Wchodzi Flawiusz zakapturzony.

SŁUGA LUCJUSZA