Czekamy, panie, na pewne pieniądze.
FLAWIUSZ
O, gdyby pewne tak były pieniądze,
Jak jest czekanie, dobrze by to było.
Czemuście wtedy nie przyszli z rachunkiem,
Kiedy panowie wasi przeniewierni
U stołu pana mego zajadali?
Lecz oni wtedy z łaszącym uśmiechem
Łykali chciwie długów swoich procent.
Marny wasz kłopot; puśćcie mnie spokojnie,