Kto się odważy z ręką na sumieniu

Wstać i powiedzieć: „Ten człek jest pochlebcą”?

Jeśli pochlebcą jeden jest, są wszyscy.

Bo każdy szczebel w drabinie fortuny

Od wszystkich niższych pokłony odbiera;

Mędrzec czapkuje przed złoconym głupcem.

Wszystko to krzywe, nic nie stoi prosto

W naszej przeklętej człowieczej naturze,

Nic prócz łotrostwa. Brzydzę się też wami,

Święta, zebrania, ludzkie zbiegowiska!