Skazane, żeby gardło ci poderżnąć;

Bez miłosierdzia siecz je na kawałki,

Włóż na twe oczy i na uszy zbroję,

Której by hartu przeszyć nie zdołały

Krzyki niemowląt i dziewic, i matek

Ni ubiór świętych kapłanów w ornatach

Od krwi czerwonych. Na żołd jurgieltników

Daję ci złoto. Siej śmierć i pożogę!

A gdy swą zemstę nasycisz — przepadnij!

Idź, nie mów do mnie.