A zapomnieli, że był kiedyś Tymon.

Nie wstydź tych lasów twą cenzorską miną;

Zostań pochlebcą i staraj się uróść

Tą samą sztuką, która cię zgubiła;

Przypraw zawiasy do kolan, niech tchnienie

Twego patrona zwiewa ci kapelusz;

Śpiewaj pochwały wad jego najgorszych,

Cnotą je mianuj; tak śpiewano tobie.

Każdemu chętnie nadstawiałeś ucha,

Jak szynkarz, który dla wszystkich wisielców