Większa uczciwość w tobie niźli rozum.

Gdybyś mnie zdradził, gdybyś po mnie deptał,

Prędzej byś, sądzę, nową znalazł służbę:

Do nowych panów niejeden się drapie

Po karku dawnych. Lecz powiedz mi szczerze,

Bo muszę wątpić mimo oczywistość,

Czy twej dobroci, subtelną rachubą,

Nie dajesz czasem na lichwiarski procent,

Wzorem bogacza, co rozsyła dary,

A czeka w zamian dwadzieścia za jeden?