Wy. Słuchacie, kiedy was podchodzi,

A choć świadomi grubych jego figlów,

W głębi go serca chowacie, żywicie;

Wierzcie mi jednak, łotr to jest wierutny.

MALARZ

Wcale go nie znam.

POETA

Ani ja, mój panie.

TYMON

Kocham was szczerze, dam chętnie wam złoto,