Przestańcie, usta, groźne cedzić słowa,
Co złe, niech leczy zaraza morowa!
Niech groby kopać będzie ludzką pracą,
A ich mozołu niech śmierć będzie płacą;
Zagaśnij, słońce! Niech noc wieczna wstanie,
Bo się Tymona kończy panowanie.
Wychodzi.
PIERWSZY SENATOR
Próżne zachody, bo w jego naturę
Gniew się wplótł wieczny.