PIERWSZY SENATOR

To bracia nasi.

TRZECI SENATOR

Nie łudźcie się wcale

I nie rachujcie na Tymona pomoc.

Bębny już słychać, niezliczone wojsko

Duszącym pyłem zaciemnia powietrze,

Już czas, do broni! Za chwilę wróg srogi

Przyniesie miastu mordy i pożogi.

Wychodzą.