Markus uderza nożem w talerz.
Na kogo, bracie, nóż twój wymierzyłeś?
MARKUS
Na to, com zabił, Tytusie, na muchę.
TYTUS
Srogi morderco, serce mi zabijasz!
Widok tyranii przesycił mi oczy;
A na niewinnym spełnione zabójstwo
Bratu Tytusa nie przystoi. Precz stąd!
W mym towarzystwie nie dla ciebie miejsce.