Miarkuj się, panie, choć wiem, że jest dosyć
Słów na tym piasku przez nią wypisanych,
Aby zbuntować duch najpotulniejszy
I serce nawet niemowląt oburzyć.
Klęknijmy, bracie, Lawinio i chłopcze,
Droga nadziejo rzymskiego Hektora,
I razem świętą zwiążmy się przysięgą —
Jak niegdyś Brutus z bolejącym mężem
I ojcem czystej, zhańbionej Lukrecji —
Że będziem pomstą ścigali śmiertelną