Ty znów, Publiuszu, i ty, Semproniuszu,
Musicie kopać rydlem i motyką
Aż do samego środka twardej ziemi,
A gdy w królestwie Plutona staniecie,
W moim imieniu złożycie mu prośbę.
Mówcie: przysyła stary nas Andronik,
Sprawiedliwości i pomocy żąda,
Przejęty bólem na niewdzięczność Rzymu.
Ach, Rzymie! Ja cię zrobiłem nędzarzem,
Gdy ludu głosy temu wyjednałem,