Dzielny mój Gocie, to wcielony diabeł,

Co odciął rękę waleczną Tytusa.

Ta perła oczy pani swej olśniła,

A to jest owoc szpetnej ich rozpusty.

Mów, rybiooki nędzniku, gdzie niosłeś

Ten żywy obraz twej diabelskiej twarzy?

Dlaczego milczysz? Czyś głuchy? Ni słowa?

Żołnierze, na tym powieście go drzewie.

A przy nim owoc jego bezecności.

AARON