O, patrz, Tytusie, o, patrz, co zrobiłeś!

W złej sprawie synaś cnotliwego zabił.

TYTUS

To syn mój nie był, szalony trybunie,

On mi był obcy jak ty i jak wszyscy

W występnym czynie twoi sprzymierzeńcy,

By nasze czyste dotąd splamić imię!

Niegodny bracie! Niegodni synowie!

LUCJUSZ

Pogrzeb przynajmniej sprawmy mu uczciwy;