Którego dumny kark pod jarzmo ugiął

Z pomocą synów, wrogów naszych strachem.

Dziesięć lat temu, jak pierwszy raz stanął

W obronie Rzymu, jak orężem skarcił

Śmiałego wroga; pięćkroć krwią oblany

Wracał do Rzymu, aby z placu boju

Walecznych synów w trumnach przynieść zwłoki;

Teraz na koniec, syt lat i honorów,

Wraca do Rzymu dobry Andronikus,

Wsławiony Tytus, w chwały swojej blasku.