Ten pan szlachetny, Tytus, na honorze

I na swej sławie ciężko jest dotknięty;

Jednak on własną ręką syna zabił

W gorącej chęci oddania ci córki,

Gniewem szalony, że śmiał opór stawić

W szczerości ducha zrobionej ofierze.

Wróć mu więc łaskę twoją, Saturninie,

Bo w każdym czynie swojego żywota

Twoim i Rzymu pokazał się ojcem.

TYTUS