TYTUS
Łowy zaczęte; jasny jest poranek,
Wonne są pola, a zielone lasy;
Psy rozsforujmy, niechaj dźwięcznym graniem
Zbudzą cesarza z nadobną małżonką,
Wywabią księcia, a strzelecką wrzawą
Rozbudzą wszystkie dworu tego echa.
Synowie, waszą jak mą powinnością
Pilną być strażą cesarskiej osoby.
Mój sen zmącony groźnym był marzeniem,