I gdy psom wtórzy echo gadatliwe,

I szorstkim rogów dźwiękom odpowiada,

Jakby podwójne wrzało polowanie,

Słuchajmy dzikiej myśliwców muzyki,

A po utarczce, jaką stoczył niegdyś

Błędny Eneasz z kartagińską panią,

Gdy ich szczęśliwa burza zaskoczyła,

A niema grota swym owiła cieniem,

Wzajemnym ramion ściśnieni łańcuchem,

Zamknijmy oczy pod snu złotym skrzydłem,