Jest pewno nową sztuki twojej próbą.

Niech od psów strzeże dziś Bóg twego męża,

Żeby nie chciały wziąć go za jelenia.

BASJANUS

Wierzaj mi, pani, czarny twój towarzysz

Barwę swą daje twemu honorowi,

Znaczoną cętkiem wzgardliwej brzydoty.

Czyżbyś, daleko od twego orszaku,

Twego śnieżnego odbiegła rumaka

Pod strażą tylko dzikiego Murzyna,