Niech zginę. Oba mymi są krewnymi;

Jeden jest królem moim, a przysięga

I obowiązek bronić mi go każą;

Drugi jest także mym krewnym, przez króla

Ciężko skrzywdzonym, a krew i sumienie

O sprawiedliwość dla niego wołają.

Bądź co bądź, trzeba nam coś postanowić.

Idźmy kuzynko; pierwszą myślą moją

W jakim bezpiecznym zostawić cię miejscu.

Zbierzcie co prędzej, panowie, swe hufce,