Powiedz, jak śmiały twe nogi wygnane

Dotknąć się prochu tej angielskiej ziemi?

Jak w jej spokojne zapuścić się łono,

Zagrażać wojną bledniejącym siołom40,

I godnym wzgardy grozić jej orężem?

Czyżeś dlatego przybył, że monarcha,

Że pomazaniec boży nieobecny?

Szalony chłopcze, król zawsze jest w Anglii,

W mej wiernej piersi jego władza leży.

Ach, gdybym dzisiaj lat tamtych miał ogień,