PERCY
Kłamiesz, Aumerle’u, honor jego czysty,
A winowajcą w tej sprawie ty jeden.
Że prawdę mówię, ten zakład mój rzucam
I na śmiertelną wyzywam cię bitwę.
Gdy śmiesz, chwyć zakład.
AUMERLE
Jeśli go nie chwycę,
Niech mi natychmiast ręce moje uschną,
Bym nigdy nie mógł mściwą błysnąć stalą